„Powiedz mi, to zapomnę. Naucz mnie, to może zapamiętam. Zaangażuj mnie, to się nauczę.”
Tak naprawdę można dużo mówić, tłumaczyć, oddziaływać na wyobraznię, ale największą moc ma zaangażowanie i pokazanie praktycznego sensu lub chociaż zaciekawienie.
“Jeśli zmądrzałeś, to zmądrzałeś dla własnego dobra…”
Jako nauczyciel i jako osoba lubię aktywne osoby, uczniów którzy się starają, chcą się wykazać i którym zależy- pokazują, że im zależy. Lubię ludzi, którym zależy i nie zazdroszczę tym którzy coś osiągają (w Naszym wspólnym interesie jest to, żeby każdy był wyżej i żeby świat był lepszy i mądrzejszy).
Takie osoby/tacy uczniowie nie muszą od razu wszystko robić dobrze- każdy z Nas błądzi i ma prawo się pomylić.
Każda dziedzina rządzi się swoimi regułami i ma od tego fachowców, ale zeszyty do matematyki jak i sama nauka musi obfitować w błędy i poszukiwanie najlepszego, prawdziwego rozwiązania. Starannie prowadzony zeszyt u dobrego ucznia to nieoceniony atut, ale nie należy się przejmować skreśleniami- świadczą one o tym, że myślisz i starasz się naprawić problem.
Nie przejmuj się błędami. Michael Jordan musiał 1000 razy przegrać żeby odnieść największy sukces- Kamil Stoch musiał ponieść 100 porażek żeby zostać zwycięzcą. Porażka w danym momencie to wartościowa lekcja jeśli odpowiednio do tego podejdziesz.

Share This